POLSKA 17:30 16 maja 2018

Polska zasługuje na prawdę! "Nowe dowody wskazują na to, że Rosja ponosi winę za Katastrofę Smoleńską"

wikimedia
John Schindler ekspert ds. bezpieczeństwa, na łamach portalu observer.com., stwierdza, że nowe dowody wskazują na udział Rosji w tragedii w Smoleńsku.– Teza, że za Smoleńskiem znajduje się ukryta, zabójcza ręka Rosjan, nie wydaje się już nieprawdopodobna. Polska zasługuje na prawdę o tym, co naprawdę wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku.


Schindler zaznaczył, że ustalenia komisji poparł Frank Taylor, który "nie jest teoretykiem od spisków", a jego "głęboko niepokojące komentarze na temat Smoleńska zasługują na poważne traktowanie".

Frank Taylor, W lutym odrzucił oficjalny werdykt rosyjskich i polskich dociekań jako wygodną politycznie fantazję, stwierdzając: "Nie ulega wątpliwości, że na pokładzie samolotu wybuchały eksplozje". W kolejnym wywiadzie Taylor wyjaśnił: jest mocnym dowodem, że kilka sekund później drzwi po lewej stronie kadłuba, tuż przed skrzydłem, zostały wydmuchane i wbite w ziemię przez kolejną eksplozję kadłuba. Dodał, że śledztwo w sprawie Kremla było oszustwem: "Rosyjscy politycy przejęli śledztwo, uniemożliwiając profesjonalnemu badaczowi przejęcie kontroli nad miejscem wypadku, od zakończenia pełnego dochodzenia, w tym pełnej rekonstrukcji wraku, oraz od napisania ostatniego wypadku raport."

Biorąc pod uwagę status Taylora jako szanowanego badacza katastrof lotniczych, katastrofa w Smoleńsku wymaga dokładnego ponownego zbadania przez doświadczone strony trzecie, ani polskie, ani rosyjskie.

Ekspert zaznaczył, że "zachodni wywiad miał poważne wątpliwości co do oficjalnej wersji ws. Smoleńska od samego początku. Wysoko postawiony urzędnik ds. bezpieczeństwa otwarcie informował mnie. Oczywiście Warszawa znała prawdę", co oznacza, że​​ poprzedni rząd starał się zachować pokój z Putinem, podążając za rosyjską wersją katastrofy.

John Schindler, powoływał się również na rozmowy z oficerami wywiadu USA, którzy mieli od początku świadomość, że Rosjanie kłamią ws. katastrofy. " Niemiecki wywiad wydaje się też znać brudną prawdę. To, że za badaniami w 2011 r. Teza, że za Smoleńskiem znajduje się ukryta, zabójcza ręka Rosjan, nie wydaje się już nieprawdopodobna. Pewnie wydawało się, że jest to dziwaczne, gdy sugeruje się, że Putin zaryzykowałby wojnę, mordując czołowe polskie kierownictwo, ale w ciągu ośmiu lat od katastrofy Kreml ukradł Krym i najechał wschodnią Ukrainę - nie wspominając, że zatrudnił agenta Anglia, aby uciszyć swoich wrogów” zaznaczył Ekspert

K. Sz.

Źródło: observer.com, wp.pl

Wczytuję komentarze...






OSTATNIE


NAJPOPULARNIEJSZE