Jak TVN tłumaczy odejścia do neo-TVP? Nie chodzi o pieniądze, a o dobre imię mediów publicznych! Czyżby?

portal tvrepublika.pl/kz 25-02-2024, 12:20
Artykuł
niezalezna.pl/Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Związek Zawodowy Pracowników TVN zarzuca stacji brak reakcji na zmieniającą się sytuację medialną. Chodzi o nieustające transfery pracowników stacji z Wiertniczej do przejętej przez nominatów Bartłomieja Sienkiewicza Telewizji Polskiej. Związek usłyszał od pracodawcy, że "ludzie zawsze będą odchodzić z pracy", a rezygnującym bardziej niż na wynagrodzeniu ma zależeć na..."przywróceniu dobrego imienia mediom publicznym". Ciekawe tłumaczenie...

Do pisma ZZPTVN dotarł portal wirtualnemedia.pl, który przypomina, że do neo-TVP odeszło już dwóch reasercherów, a czterech kolejnych ma złożyć wypowiedzenia. W artykule przypomniano też, iż "w nowej Telewizji Polskiej nie brakuje dotychczasowych dziennikarzy TVN także na bardziej eksponowanych stanowiskach" , a samym szefem programu "19:30"  - który zastąpił "Wiadomości" - został wcześniejszy reporter "Faktów" Paweł Płuska.

- Ludzie zawsze będą odchodzić z pracy - w taki sposób stacja tłumaczy ZZPTVN odejścia pracowników. Według TVN pracownicy rezygnują nie ze względu na brak podwyżek i spadek realnej wysokości wynagrodzeń, a... zależy im "na przywróceniu dobrego imienia mediom publicznym". Stacja z Wiertniczej powiedziała związkowi, że z niektórymi pracownikami prowadzi "indywidualne negocjacje płacowe" jednak nie podano, na jaką podwyżkę mogą liczyć wybrańcy. Pracodawca odniósł się także do zarzutu o brak zapewnienia możliwości rozwoju pracownikom. Stwierdzono, że jedną z takich ścieżek jest... właśnie przejście do konkurencji!

"ZZPTVN usłyszał też, że firma dba o rozwój zatrudnionych u siebie osób, a jednym z elementów pomocy w rozwijaniu umiejętności pracowników TVN jest „możliwość przejścia do konkurencji na stanowiska, które im ten rozwój umożliwiają” (?!). Związek nie może się zgodzić ze stwierdzeniem „że firma dba o rozwój zatrudnionych u siebie osób” w przypadku pracowników związanych ściśle z produkcją telewizyjną. Oferowane są co prawda tzw. „szkolenia miękkie” i szkolenia dla kadry zarządzającej, jednak związek po raz kolejny podkreśla, że dla twórców brak jest szkoleń specjalistycznych lub są one odwlekane w nieskończoność"

– pada w przekazanym portalowi wirutalnemedia.pl piśmie.

Związek oznajmił też, że część osób nadal nie jest zatrudnionych na etatach, jednak stacja miała nie udzielić odpowiedzi na postulaty o zaproponowaniu zmian umów cywilnoprawnych na umowy o pracę. Do stacji trafi też żądanie o niezwłoczną wypłatę wynagrodzeń i dodatków za nadgodziny przepracowane w 2023 roku.

Źródło: Niezalezna.pl /mś/ X

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy