POLSKA 16:05 19 września 2019

WSTRZĄSAJĄCE informacje ws. "Czajki"! Frąckowiak obnaża kolejne zaniedbania: Spalarnia nie działa od grudnia 2018 roku

Telewizja Republika
– Spalarnia Czajki nie działa od grudnia. Tam powinno się utylizować osad ściekowy, a nie jest to zwykłe błoto. Pochodzi ono z całej Warszawy. To nie jest spalane! – mówił radny Prawa i Sprawiedliwości z warszawskiego ratusza Filip Frąckowiak. Rozmowę poprowadziła red. Marlena Nowakowska.

Pod koniec sierpnia doszło do awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu oczyszczalni "Czajka". W jej efekcie nieczystości były w całości zrzucane do Wisły. W reakcji na awarię premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie tymczasowego rurociągu, dzięki któremu ścieki z lewobrzeżnej Warszawy są przepompowywane do oczyszczalni "Czajka".

Radny Prawa i Sprawiedliwości w stołecznym ratuszu Filip Frąckowiak przekazał kolejne informacje ws. awarii oczyszczalni. Jak powiedział, „rury od samego początku były pęknięte, osłabione na łączeniach, łuszczyły się i kruszyły”. – Zalano betonem tzw. rękaw zewnętrzny. Nigdy nie wykorzystywano rury nr 1 w stu procentach, ponieważ nie była w stanie wytrzymać tego obciążenia. Gdy pierwsza z nich pękła, uruchomiono rurę nr 2. Ta również nie wytrzymała – mówił radny PiS.

Możliwym jest, że władze Warszawy nie wiedziały o nieprawidłowościach konstrukcyjnych w „Czajce”. – Hanna Gronkiewicz-Waltz i Rafał Trzaskowski musieliby jednak to najpierw udowodnić – tłumaczył.

Dodał, że „gdy potencjał awarii jest ogromny, należy mieć więcej awaryjnych rur niż jedną”.

Spalarnia „Czajki” nie funkcjonuje od grudnia 2018 roku

Spalarnia Czajki nie działa od grudnia. Tam powinno się utylizować osad ściekowy, a nie jest to zwykłe błoto. Pochodzi ono z całej Warszawy. To musi być spalane w specjalnych piecach o temperaturze 1700 stopni – podkreślił radny PiS.

W efekcie awarii spalarni, „osad ściekowy nie jest spalany”. – Ratusz przyznał, że utylizuje to zewnętrzna firma. Tego nie można się pozbyć inaczej, niż spalając. Wiemy, że w okolicach Warszawy nie ma spalarni tego typu. Pytanie, co dzieje się z tym osadem? – dociekał Frąckowiak.

Ani radni, ani mieszkańcy nie byli o tym informowani. Zwróciłem się o całościowy raport nt. spalarni „Czajki”. Czekam na odpowiedź. Ratusz ma na to trzy tygodnie – podsumował.

 


am

Źródło: Telewizja Republika

Wczytuję komentarze...
OSTATNIE
NAJPOPULARNIEJSZE